Autor Antanina Dolewa Czerwiec - 1 - 2012 2 Comments

Sytuacja demograficzna na BiałorusiBiałoruś, jak i wiele innych krajów Europy, charakteryzuje się ujemnym przyrostem naturalnym.  Od 2001 do 2011 roku liczba ludności Białorusi zmniejszyła się z 9957000 do 9581000 ludzi.

Przyczyną takiej sytuacji demograficznej jest niski wskaźnik urodzeń, zwiększająca się ilość emerytów. Jednak, od 2005 roku można zaobserwować zmniejszenie spadku przyrostu ludności. W 2001 roku przyrost naturalny wyniósł -51400, a w 2011 roku już -25900. Te zmiany są spowodowane zwiększeniem ilości urodzin. Na większą ilość urodzonych dzieci miały wpływ głównie dwa czynniki – struktura wiekowa (wzrosła ilość kobiet w najbardziej aktywnym wieku rozrodczym) oraz większa ilość urodzeń przypadająca na rodzinę.

2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011
Liczba ludności, w tys.

9 957

9 900

9 831

9 763

9 697

9 630

9 579

9 542

9 514

9 500

9 481

Przyrost naturalny, w tys.

-48,6

-57,9

-54,7

-51,1

-51,4

-41,7

-29,4

-26,0

-25,8

-29,1

-25,9

Rząd Białorusi stosuje różne metody, żeby stymulować wskaźnik urodzeń. Obecnie istnieje finansowy dodatek za narodziny dziecka. Dodatek za pierwsze dziecko wynosi 7068800 rubli (około 900$). Za urodziny drugiego i kolejnego dziecka państwo płaci rodzicom dodatek w wysokości 9896320 rubli (około 1300$). Kobieta po urodzeniu dziecka ma prawo do płatnego urlopu macierzyńskiego w ciągu 3 lat od porodu, dostaje miesięcznie 706880 rubli (około 90$), również po 3 latach można zostać na wychowawczym, otrzymując przy tym 50$ miesięcznie. Państwo aktywnie wspiera wielodzietne rodziny. Jeżeli w rodzinie jest czwórka dzieci, państwo bezpłatnie oddaje w użytkowanie rodzinie dom. Jeżeli w rodzinie jest trójka dzieci, państwo również zapewnia mieszkanie, ale za drobną dopłatą, bądź spłaca kredyt hipoteczny zaciągnięty przez wielodzietną rodzinę. Urodzenie każdego dziecka (zaczynając od pierwszego) daje prawo do skorzystania z dodatkowych ulg na kredyt hipoteczny. Im więcej w rodzinie jest dzieci, tym lepsze warunki kredytowe można uzyskać.

Rząd Białorusi planuje również stymulować poziom urodzin na inne sposoby. Wśród nich są – udostępnienie preferencyjnych kredytów (ulgowych) na zapłodnienie in vitro dla par chorujących na bezpłodność,  zwolnienie z obowiązkowej służby wojskowej dla ojców wychowujących trójkę dzieci, rozwój socjalnego patronatu dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.

Spodobał Ci się artykuł? Czekamy na Twój głos!

2 Responses so far.

  1. sebastian pisze:

    nie wierze nie wierze!!! W mediach przedstawia się nam Białorusi jako barbarzyńskie państwo w którym , uciska się obywateli gospodarka się sypię . A tu SZOK!! WZROST GOSPODARCZY, NISKIE ZADŁUŻENIE GOSPODARCZĘ ORAZ POLITYKA PRORODZINNA !!! Nasi polityce zastanawiają się, czy nie odebrać becikowego !! A NA BIAŁORUSI ODWROTNIE INWESTUJE SIĘ W DZIECI W RODZINNĘ!!

    • Ania pisze:

      Panie Sebastianie, z całym szacunkiem, ale: „Kobieta po urodzeniu dziecka ma prawo do płatnego urlopu macierzyńskiego w ciągu 3 lat od porodu, dostaje miesięcznie 706880 rubli (około 90$), również po 3 latach można zostać na wychowawczym, otrzymując przy tym 50$ miesięcznie. ” i Pan to nazywa polityką prorodzinną? Wzrost gospodarczy na Białorusi? Chyba wg statystyk pisanych osobiście przez Mości Łukaszenkę. To prawda bezrobocie bardzo niskie, co więcej wielu Białorusinów pracuje na dwóch „etatach” dorabiając w czasie oficjalnej pracy. I to nie dlatego że pracy tak dużo tylko dlatego że płaca tak mała. Tanie na Białorusi jest tylko to co na miejscu wyprodukowane (o jakości produkcji która od lat nie zaznała innowacji nie wspomnę), towary importowane czyli znakomita część towarów przemysłowych (kosmetyków, AGD) dzięki genialnej polityce rządu „chroniącej” rodzimą produkcję ma ceny dużo wyższe niż np. w Polsce. Zobaczymy jaki wzrost będzie miał Pan Łukaszenka jak Rosjanie rzeczywiście wycofają się z jego potasowych biznesów. Z całym szacunkiem, ale jako młoda kobieta u progu decyzji o macierzyństwie powiem tak: Niech sobie Pan Tusk zabiera swoje becikowe a Pan Łukaszenka swoje (pożal się Boże) 90 dolarów macierzyńskiego i pozwolą kobietom tu i tam na to żeby same zarobiły na swoje dzieci nie martwiąc się, że ciąża oznacza utratę pracy.


Białoruś