Autor Antanina Dolewa Marzec - 4 - 2013 0 Comment

Tajemnicze Golszany na BiałorusiMiasteczko Golszany powstało na wysokiej górze nad rzeką Karabiel. Obok miasteczka znajduje się kamień, na którym wyryto datę 1280. Według „Kroniki Bychowca” właśnie w tym roku książę Golsza zbudował nad rzeką Karabiel rodzinną posiadłość (Golszany). Na końcu miejscowości stoi znany zamek Golszański, chociaż zostały od niego same ruiny. To miejsce przyciąga romantyków, którzy lubią spacerować wśród zarośniętych przez krzaki ruin, słuchać legendy i nie boją się duchów, które według opowieści miejscowych mieszkają w zamku i lubią pokazywać się ludziom.

Kiedyś zamek Golszański był uznawany za najwspanialszy w całym Wielkim Księstwie Litewskim. On zadziwiał swoją wielkością – duży kamienny prostokąt z ośmiokątnymi wieżami w narożnikach. Na dziedziniec zamku można było się dostać jedynie przez tunel w kształcie łuku. Naokoło znajdowały się wały obronne, a także park i staw. W zamku było mnóstwo pokoi, ściany których były pokryte freskami, rzeźbieniami, obrazami i bronią.

Zamek mocno ucierpiał podczas ostatnich dwóch wojen i wymaga poważnej renowacji. Zachowała się tylko nieduża część zamku: część ścian, pozostałości kaplicy, wbudowanej w zamek, pozostałości kominów i schodów, łuk wjazdowy na dziedziniec zamkowy oraz resztki wałów obronnych.

Istnieje wiele opowieści o duchach w zamku Golszańskim. Najbardziej znane z tych duchów to Czarny Mnich i Biała Panna. Czarny Mnich pojawia się zazwyczaj w postaci cienkiej czarnej sylwetki na tle okien. Świadkowie, którzy twierdzą, że widzieli tego ducha, opowiadają, że podczas obecności Czarnego Mnicha sufit zmienia swój kształt, a ściany się zwężają, sam człowiek o wszystkim zapomina i nie może się ruszyć. Drugi duch – Biała Panna – nie lubi mężczyzn. Według opowieści świadków mężczyzna, który zobaczy Białą Pannę, trafia to strefy pozbawionej grawitacji. Oblany zimnym potem biega w pomieszczeniu (niektórzy mówią, że biegali po ścianach) i nie może znaleźć wyjścia. Podczas kręcenia w zamku programu sylwestrowego dla telewizji aktorka, która grała Białą Pannę, spadła ze scenicznego mostu. Aktorka twierdzi, że odczuła mocne popchnięcie. Świadkowie tej sytuacji potwierdzają, że wyglądało to tak, jak by ktoś uderzył aktorkę w klatkę piersiową.

Dziwna historia przydarzyła się podczas renowacji kościoła w Golszanach. Pękła ściana i robotnicy znaleźli w tej ścianie szkielet kobiety. Kilka miesięcy ten szkielet był przechowywany w pojemniku kartonowym. Później robotnicy pochowali go beż żadnych obrzędów religijnych. W ciągu najbliższych czterech miesięcy ci robotnicy zmarli jeden po drugim, i nawet nie zdążyli wskazać miejsce pochówku.

Ostatnio duchy nie pokazują się w zamku, tylko w kościele i klasztorze Zakonu Franciszkańskiego. Zwłaszcza często duchy pokazują się w małym pokoju, znajdującym się w jedynej wieży, która nawet się nazywa „wieża duchów”.

Historie o duchach w zamku Golszańskim można opowiadać w nieskończoność. To miejsce przyciąga wielu „łowców duchów”. Niedawno w Golszanach były przeprowadzane badania przez organizację „Paramir” z Homla, badającą zjawisko duchów w Golszanach. W czasie badań w klasztorze czujniki specjalnych urządzeń wielokrotnie wykrywały ruchy dużych podmiotów i przypływ energii, negatywy z najważniejszymi zdjęciami same się psuły. Prawie wszyscy członkowie ekspedycji, którzy mieszkali w klasztorze (w Golszanach nie ma hotelu), albo zobaczyli dziwne sylwetki i cienie, plamy świetlne, albo słyszeli kroki, szelest ubrań, jęki. Członkowie ekspedycji opowiedzieli o jeszcze jednej anomalii w Golszanach – o młynie wodnym. Młyn znajduje się na początku Golszan, w środku jest pusty, zachowały się tylko ściany i część dachu. W nocy wyraźnie słychać dźwięki pracującego młyna, skrzypiące wozy, rżenie koni. Niektórzy twierdzą, że słyszeli również rozmowy młynarza z klientami.

Spodobał Ci się artykuł? Czekamy na Twój głos!


Białoruś